Uwodzenie to zdolność jak każda inna. Jak łowienie ryb, jak prowadzenie samochodu, jak taniec. Jedyna różnica między nauką łowienia ryb, prowadzenia samochodu i tańca a nauką uwodzenia polega na tym, że nauczyć się go jest trudniej. Dlaczego? Ponieważ w trakcie twojego dzieciństwa - i bardzo często także na późniejszych etapach życia - zostały w twoim umyśle zainstalowane blokady, które powstrzymują cię przed podejściem do pięknej kobiety (nawet nie musi być piękna) i rozpoczęciem rozmowy. Kiedy chcesz to zrobić, ręce zaczynają się trząść, myśli rozbiegają się we wszystkie strony świata, a w gaciach robi się mokro. Czy nie jest tak?

Dlatego też jeśli chcesz nauczyć się uwodzić kobiety, musisz zacząć od zmian w swoim własnym umyśle. Przede wszystkim musisz zapomnieć o tym, co mówi ci umysł, kiedy chcesz podejść do kobiety na ulicy / w klubie / w sklepie. A co ci wtedy mówi? "Co ona sobie pomyśli...", "a jeśli mnie wyśmieje...", "o czym ja z nią będę rozmawiał...". Zapomnij o tym! Kiedy chcesz zrobić coś, co może pogorszyć twoją samoocenę, twój umysł zaczyna robić wszystko, co może, aby cię od tego powstrzymać. To naturalny system samoobrony naszego organizmu. Tylko że pomyśl teraz racjonalnie - w jaki sposób może się pogorszyć twoja samoocena po tym, jak kobieta cię wyśmieje albo nie wykaże zainteresowania (bo to najgorsze, co może cię spotkać; nawet nie ma mowy o oberwaniu w twarz)? W końcu to ona traci szansę na poznanie kogoś wyjątkowego w swoim życiu. Nawet cię nie poznała, a już spisała na straty? To oznacza tylko jedno - nie jest warta, żeby poznać kogoś takiego, jak ty.
Jeśli chcesz się wziąć poważnie za uwodzenie, musisz zapamiętać sobie jedno - to ty jesteś nagrodą dla kobiety, a nie ona nagrodą dla ciebie. To ona spędza godziny w sklepach, w salonach fryzjerskich i kosmetycznych czy przed lustrem, aby przyciągnąć twoją uwagę. Nie robi tego przecież tylko po to, żeby ładnie wyglądać, prawda? Przegląda te wszystkie gazety o modzie i wyglądzie, a potem robi wszystko, żeby wyglądać jak te modelki z pierwszych stron, abyś TY na nią zwrócił uwagę. Zatem to ty jesteś dla niej nagrodą za ten cały wysiłek, który wkłada w swój wygląd. A ty tego nie musisz robić - wystarczy, że będziesz wyluzowanym i pewnym siebie mężczyzną, który potrafi podejść do kobiety i z nią porozmawiać.
Prawie każdy facet na tej ziemi zachowuje się tak, jakby to kobieta była ponad nim. Jak łatwo usłyszeć tekst typu "facet to świnia" czy "oni myślą tylko o seksie". To prawda, może i uwielbiamy seks, ale tak samo jak kobiety. A może one uwielbiają go jeszcze bardziej. Różnica jest taka, że one muszą to ukrywać po to, żeby nie zyskać opinii puszczalskich. Pomyśl - jeśli kobietom nie zależy na seksie, to po co im obcisłe bluzki, krótkie spódniczki i wielkie dekolty?
Jest jeszcze jedno ciekawe przeświadczenie w społeczeństwie. Mówi ono tak: to kobiety wybierają - ty masz się starać, dbać o nią, a kiedy ona uzna, że jesteś wystarczająco fajny, to może zechce być z tobą. Trudno wymyślić większą bzdurę. Chociaż może jest ziarenko prawdy w tym, że to kobiety wybierają - ale wybierają tylko spośród tych facetów, którzy mają odwagę do nich podejść i pogadać. Czy chciałbyś być na ich miejscu? Wyobraź sobie, że jesteś kobietą i idziesz na imprezę. Czekasz i czekasz, aż ktoś do ciebie podejdzie, a gdy już się doczekasz, to masz do czynienia z jakimś zdesperowanym albo pijanym kolesiem. A sama nie możesz podejść do faceta i zacząć go podrywać, bo zabrania ci twoje kobiece ego i społeczne uwarunkowania ("jak ja do niego podejdę, to znaczy, że się nie szanuję!"). A ty? Ty możesz podejść do każdej kobiety i każdą zacząć podrywać. I wybór należy do ciebie.

A na koniec najciekawsze. Społeczeństwo wpiera nam, facetom, że powinniśmy być mili, uczynni i powinniśmy starać się o kobiety jak o coś najdroższego na świecie. Nawet nie próbuj sobie przypominać, ile razy w życiu zdarzyło ci się, że byłeś dla dziewczyny niczym miód dla Kubusia Puchatka, że stawiałeś się na każde jej zawołanie, że wysłuchiwałeś zawsze jej narzekania, że kupowałeś jej prezenty i zabierałeś do drogich knajp, a potem słyszałeś coś takiego - "wiesz co, jesteś naprawdę wspaniałym facetem, ale myślę, że lepiej będzie, jeśli zostaniemy przyjaciółmi" (forma może być trochę inna, ale przekaz powinien wydawać ci się znajomy). Jednym słowem - olewała cię po to, by pójść szukać dalej faceta, który będzie dla niej wyzwaniem. Tak, właśnie o to chodzi - masz być dla kobiety wyzwaniem. Kiedy ona wyczuje, że owinęła sobie ciebie wokół palca, to nie myśl już o seksie z nią...
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o uwodzeniu, zajrzyj na: www.akademiauwodzenia.com